O uwielbieniu do kupowania majtek już pisałam.
Dziś „rozbudziło” się tłumione od dawna, kolejne uzależnienie – kupowanie torebek.

Jeżdżąc tramwajem 22 na wrocławski dworzec PKP, zauważyłam po drodze pewien intrygujący sklep.
Kolorowa wystawa obklejona sylwetkami nietoperzy, za szybą stojące torebki w różnych „śmiesznych” kształtach. Zaintrygował mnie. Za każdym razem kiedy jechałam tą trasą, obiecywałam sobie, że tam zajdę.

Więcej na:

http://marakyo.pl/

Reklamy