Jakiś czas temu okazało się, że w Olsztynie mieszka pewna Pani dr zajmująca się życiem nietoperzy, ich biologią i wszystkim co związane z tymi fruwającymi ssakami. Udało mi się odszukać do niej dane kontaktowe i umówić na spotkanie w celu identyfikacji maluchów, które fruwały nad moim podwórkiem.
Zdjęcia nie były jednak na tyle rozstrzygające, żeby Pani dr mogła stwierdzić, że jest to konkretny gatunek. Wahała się między Borowcem wielkim (Nyctalus noctula) a Mroczkiem późnym (Eptesicus serotinus). Jak się jeszcze okazało Pani dr jest z wykształcenia botanikiem i hodowała przez wiele lat rośliny owadożerne 😀
Podpytałam ją o to jak powinnam zimą opiekować się Andżelą. Miło było porozmawiać z kimś kto lubi nietoperze, wie o nich bardzo wiele i miał ochotę mi pomóc 🙂

W wodnym imperium trochę się zmieniło. Odszedł glonojad Franciszek, a przybyła nowa, żywa roślinka.

tak…
A oto Ojciec Dyrektor i jego mocarstwo 😉

Advertisements