Może nie będzie długi. Będzie natomiast zapowiedzią następnych 🙂

Podczas mojej „blogowej nieobecności” trochę się wydarzyło. Miłego, złego i takiego „co to może być ale w sumie nie musi”. Ważne, że przez jakiś czas będę miała co opisywać i co wspominać.

Tak na początek „upolowana” przeze mnie kilka dni temu błyskawica. Niestety Trochę nieostra ale i tak byłam z siebie dumna, że chciało mi się stać i moknąć tylko po to, żeby jedno zdjęcie z kilku serii było fotografią błyskawicy.

Reklamy