Właśnie dotarł pocztą 🙂 Tajemniczy polecony przyniosła mi ulubiona Pani listonosz, więc wiedziałam, że to musi być coś fajnego i było 😀 Jak się okazało chwilkę później była to bransoletka. Identyczny kawałek biżuterii chciałam   ” jawnie zachylić” pewnej osobie na jednej imprezie :P. Niestety tamta misja się nie udała, za to dzięki pewnej kochanej osobie posiadam od dzisiaj identyczną 😀
Jest to bransoletka męska, ciężka, masywna, ale tak cholernie mi się spodobała, że miałam przysłowiowy „kisiel w majtkach” na jej widok. Po rozpakowaniu, wylądowała od razu na prawym nadgarstku, za to bransoletka zrobiona ze struny od gitary kumpla powędrowała na lewy 🙂 Takiej cudownej niespodzianki nie miałam już dawno 🙂

Advertisements