Kolejne. Jak przed rokiem, dwoma laty, trzema, dziesięcioma itd.

Poranne spotkanie z dziewczynami. Posiedzenie w herbaciarni przy lodach, zielonej herbacie i dobrej wiśniowej cygaretce. Później prezent, przechadzka po starówce. Z braku słoneczników, w pokoju zagościły dwa śliczne, herbaciane gerbery.

Wszystko przebiega jakoś tak spokojnie. Trochę może samotnie, ale trudno, czasami tak bywa.

Dziękuję wszystkim za pamięć, nawet jeśli ta „pamieć” to przypomnienie w terminarzu 🙂

Advertisements