Takie małe „iskierki” mieszkające w mojej głowie. Czasem jakaś się wymknie wylatując ustami, a gdy doleci do czyichś uszu momentalnie się wypala.

Ci ” migotliwi uciekinierzy” nie wrócą już nigdy, a przynajmniej nie w takiej formie w jakiej istniały dotąd.

Advertisements