Pafnucy dorobił się przyjaciółki. Kolejna „uratowana” przeze mnie roślinka to Muchołówka amerykańska (Dionaea muscipula). Imię, które jej nadałam może wydać się wielu tandetne, ale „Andżela” jakoś mi do niej pasowało. Pierwsze karmienie zaliczyła. Złapane na działce komary i muchy chyba jej smakują, bo uparcie je trawi 🙂 Mam nadzieję, że będzie jej u mnie dobrze.

Reklamy