Podczas „odgruzowywania” balkonu po zimie, znalazłyśmy z mamą zwłoki sikorki. Nie wiadomo ile czasu leżała miedzy ścianą a doniczką. Na zagryzioną nie wyglądała. Leżała po prostu na podłodze. Dziwnie tak znaleźć martwą sikorkę na własnym balkonie, nie zagryzioną przez własnego kota 😛

Advertisements