Pierwsza próba ogarnięcia się…
póki co troche nieporadna, ale miejmy nadzieję, że jakoś uda mi się tego bloga postawić na nogi tak jakbym chciała.

Narazie nerwy przy nieudanych próbach koją dźwięki „Sołdata” – 5’nizzy i uderzające o okienną szybę krople deszczu.

Dla ciekawych piosenki 🙂

Advertisements